O czym myśli dziewczyna na lekcji gramatyki języka polskiego?

Wiersz Ewy Lipskiej to współczesna historia miłości platonicznej. Dwie części jabłka, oddzielona od siebie o kilkaset kilometrów, które poszukują się, choć wiadome jest, że nigdy nie będą tworzyły całości. Miłość platoniczna to uczucie często niedające nam spokoju. Prawdziwość tej tezy postaram się udowodnić.
Podmiotem lirycznym jest najprawdopodobniej uczennica, która nie potrafi skupić się na lekcji, gdyż jej myśli uciekają do ulubionego aktora. Wskazuje na to wers "(...) Zejdzie z fotografii pisma ilustrowanego w obcisłych szortach, które poleca na lato". Choć widuje mężczyznę tylko na stronach gazet, przed szklanym ekranem lub w reklamach, uważa, że związek z nim byłby idealny.
Marzy o wspólnie spędzonym czasie daleko od miejsca, w którym obecnie się znajduje, na wyspie, która byłaby dorysowana, czyli tylko dla nich. Jednocześnie doskonale wie, że są to tylko marzenia, gdyż spotkanie z "wirtualnymi" osobami jest prawie niemożliwe, a bliskie relacje wśród tłumu pozostałych fanów są fikcją. Dlatego próbuje odegnać od siebie melancholijny nastrój, "z kołem ratunkowym na sercu", znów stara się skupić na lekcji.
Po chwili dostrzega czerwoną część garderoby polonistki,w postaci skarpetek. Kolor symbolizujący miłość znów nie daje spokoju nastolatce. Uświadamia sobie, że nie tylko głowa, ale także reszta ciała odczuwa nieodwzajemnione zauroczenie, ponieważ mocniej bije serce, utrzymuje się gorączkowe rozmarzenie (...)
Tymczasem kolejne, gramatyczne odmiany jakby na złość dotyczą akurat tego uczucia, z którym zmaga się dziewczyna (...).
Ola, 1b
Ola, 1b


Komentarze
Prześlij komentarz